Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aportery płochacze i psy dowodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aportery płochacze i psy dowodne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 sierpnia 2013

Zimny ogon u psów myśliwskich

Wiosna, lato to wspaniałe pory roku. Wraz z rosnącymi temperaturami co raz częściej kierujemy się w wolne dni w okolice zbiorników wodnych. Psy myśliwskie w tym głównie grupa VIII psów dowodnych, aporterów i płochaczy słynie z uwielbienia do kąpieli wodnych. Zdecydowana ich większość jest miłośnikiem takiej formy aktywności fizycznej. Co ciekawe właśnie grupie psów myśliwskich często przytrafia się tzw. syndrom zimnego ogona. W kręgu właścicieli psów myśliwskich zwłaszcza psów  pracujących mówi się o tym syndromie i jest im znany, a co ciekawe wielu lekarzy weterynarii nie spotkało się z tą jednostką, co więcej nie wie o możliwości jej wystąpienia. Przeszukując informacje w prasie medycznej także nie udało mi się natrafić na szersze informacje. Dotarłam do wieści głoszących że geneza choroby nie jest poznana i do dziś nie udało się ( lub być może nikogo temat nie zainteresował) zgłębić tego tematu. Na dziś dzień wiadomo jedynie, iż często u psów pracujących dochodzi do prosto mówiąc porażenia ogona, co wiąże się z miejscowym zapaleniem mięśni i 
najprawdopodobniej nerwów. Najczęściej syndrom pojawia się u psów nie zahartowanych w wodzie przy dużej różnicy temperatur ( gorąco na zewnątrz, zimna woda) lub np zimą podczas zabaw w wysokim śniegu. Objawy choroby są bardzo charakterystyczne gdyż dochodzi do silnego porażenia ogona co objawia się tym, iż zwierzę nie chce poruszać ogonem, ogon na ogół zwisa w dół. Pies dotknięty syndromem nie chce nim poruszać, jest osowiały i często miewa problemy ze znalezieniem odpowiedniej pozycji do leżenia czy siedzenia. Wiadomo iż sprawia to duży dyskomfort i ból psom z syndromem. Na ogół sprawność ogona wraca od kilku do kilkunastu dni i raczej nie wymaga leczenia, w skrajnych przypadkach konieczna jest wizyta u lekarza weterynarii.





Jeżeli zauważymy objawy u swojego psa absolutnie nie decydujmy się na podawanie żadnych ludzkich leków przeciwbólowych, lepiej udać się do lekarza weterynarii i poinformować o sytuacji, wtedy sam zaordynuje stosowne środki.