Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczlowieczanie psa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczlowieczanie psa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 czerwca 2014

Potraktuj psa jak psa...

.... czyli? No właśnie to problem naszej cywilizacji. Obecnie rzadko komunikujac się z psem widzimy w nim krewnego wilka dziś to mały człowiek. Jawi się nam ciekawy dysonans gdyż nie ulega wątpliwości, że psy stały się dla nas kimś więcej niż tylko "pracownikiem" , zaś z drugiej strony jest to wciąż osobnik spokrewniony z wilkiem. Odrębny gatunek od naszego i nigdy nie stanie się człowiekiem. Choć fakt jest taki, że w danej chwili ludzie bardzo usilnie chcą zrobić z psa małego człowieka. Rzecz jasna największy problem dotyczy małych ras gdyż one stały się poniekąd zabawkami często elementem wyposażenia domu.
W czasach w których żyjemy przyjdzie nam się zmierzyć z wielkim piętnem antropomorfizacji, która co raz mocniej dotyka psy domowe. Przez ostatnie lata tak mocno ukochalismy psy, iż niemalże zapomnieliśmy jakie są na prawdę i czego na prawdę potrzebują. Zamiast tego skupiamy się nazbyt mocno na uczlowieczaniu ich. Nikt nie kwestionuje faktu, iż pies jet najlepszym przyjacielem człowieka i mimo odrębnych gatunków potrafimy stworzyc niebywałą więź. Niemniej nie możemy zapominać, że to wciąż pies- myśliwy oczekujący pracy i działania. Tymczasem wielu z nas odrzuca psie zachowania traktując je jako nienaturalne bądź wstydliwe. Cóż zawstydza nas często rytuał powitalany czyli obwachiwanie okolicy zadu, obrzydza nas zjadanie i wachanie odchodow, nie do przyjęcia jest dla nas akt kopulacji i ustalanie hierarchii, oburza nas kiedy pies warczy,szczeka, oburzają nas relacje w stadzie drobne potyczki, zawstydza nas kiedy nasz pies obwachuje gości w okolicy krocza. Dlaczego? Otóż Moi Drodzy dla ludzi zachowania te są nie do przyjęcia, etykieta w ogóle ich nie przewiduje. Jednak my jesteśmy ludźmi i nasze życie rządzi się innymi prawami podczas gdy wszystkie te zachowania opisane są typowo psie. Nigdy nie zrobimy z psa małego człowieka i n próżno będą próby analizowania myśli według naszego toku myślenia. W istocie zachowania psów są jasne i wystarczy  chwilą chęci i obserwacji by je zrozumieć.

Tymczasem zastanówmy się czy canis lupus familiaris na prawdę potrzebuje farb do sierści? Lakierow do pazurow? Salonów spa?sukienek i kokardek? Lodów dla psów? Zastanówmy się tak na prawdę czego oczekuje pies do szczęścia oraz czy nasze działania zmierzają w ta stronę? Niestety wtym momencie zapewne wielu właścicieli się oburzy tłumacząc swoje działania miłością. Kochajmy swoje zwierzęta rozsądnie, one do szczęścia potrzebują naszej opieki i traktowania stosownego dla swojego gatunku. Pies jest psem i to się nie zmieni. Lody o smaku lososiowym na pewno nie pomogą w szczęściu bardziej niż prawdziwy kawałek mięsa.