Pokazywanie postów oznaczonych etykietą udar cieplny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą udar cieplny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 czerwca 2014

wakacje z głową!

Zawitalo słońce, zbliżają się wakacje czyli istny raj dla nas ludzi. Niestety lato dla zwierząt nie jest najlepszą pora roku. W zasadzie jest to czas dosyć trudny i niebezpieczny jeżeli zabraknie nam w tym czasie rozsądku. Planując wakacje z czworonogiem oraz przez cały okres letni musimy mieć na uwadze dobro naszego przyjaciela. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że ich tolerancja wysokich temperatur jest znacznie niższa. Człowiek wytrzymuje w 40stopniowym upale na słońcu,natomiast dla psa to zabójstwo. Dla psa temperatura wzrastająca powyżej 25 stopni zaczyna być zagrożeniem, przede wszystkim że względu na system oddawania ciepła oraz ich grube futro często w ciemnym kolorze. Psy dlugowlose, o grubym podszerstku na dodatek z ciemnym pigmentem nagrzewaja się bardzo szybko, natomiast ich oddawanie ciepła nie przebiega równie szybko. Dlatego też powinniśmy dołożyć wszelkich staran by nasze zwierzę nie przebywało na otwartym terenie bez możliwości schowania się w cieniu. Zwierzęta na ogół z przyjemnością kładą się na słońcu i wygrzewaja. Jednak jest to złudne i może prowadzić do tragedii. Starajmy się pilnować by pies sam nie przebywał na słońcu, starajmy się zepewnic mu ochronę przed promieniami. Pamiętajmy jednak że przebywanie w cieniu nie daje nam 100% gwarancji ochrony przed udarem cieplnym. Zwierzęta,chore ,starsze z problemami kardiolocznymi lub pulmonologicznymi sa wysoce narażone na wystąpienie udaru! Uważamy na nie!
W upalne dni starajmy się odłożyć wszelką aktywność fizyczna na wczesne poranki lub późne wieczory kiedy robi się przyjemniejsza temperatura. Najistotniejszą powinna być dla nas obserwacja naszego psa, gdyż każdy osobnik jest inny o ma inny próg tolerancji. Przede wszystkim ostrożność oraz rozsądek. Dobra forma aktywności fizycznej w okresie wakacji jest pływanie. Psy kochające wodę spokojnie można zmęczyć podczas kąpieli. Wtedy możemy połączyć przyjemne z pożytecznym- sami skorzystamy z daru słońca, zaś nasz pies będzie mógł się bezpiecznie zmęczyć. Rozpoczynając sezon dopilnujmy by pies się nie przeforsowal. Wiele retieverow może bez końca przebywać w wodzie, jednakże jest to złudne gdyż nieprzystosowany organizm może łatwo się zmęczyć i nogi mogą odmówić posłuszeństwa, a to już krok od tragedii.
W okresie upałów bardziej niż zwykle powinniśmy przykładać uwagę do świeżej wody, pies cały czas powinien mieć dostęp do miski że świeża chłodna woda. Na spacer także powinniśmy mieć pod ręką wodę by w każdej chwili psa napoic.
Najważniejsze sytuację które powinniśmy mieć na uwadze to:
- dostęp do świeżej wody
- unikanie otwartej przestrzeni bez możliwości schowania się w cieniu
- kategorycznie nie wolno zakładać kaganca nylonowego , jeżeli nasz pies musi przebywać w kagancu postarajmy się o zakup kaganca fizjologicznego
- aktywność fizyczna przekladamy na godziny wczesne poranne lub późne wieczorne
- nie ruszamy psa do spaceru jeżeli sam nie chce
- absolutnie nie zamykamy psa samego w samochodzie !!!!!
- obserwujemy zachowanie takie objawy jak:
* skrajną osowialosc
* brak kontaktu
* zataczanie się
* silne ziajanie,dyszenie
* nagle wymioty,biegunka
Powinny nas skłonić do natychmiastowego kontaktu z lekarzem weterynarii,który poinstruuje jak udzielić pierwszej pomocy. A następnie udać się z psem na wizytę. Nie wolno bagatelizować takich zachowań!
Okres letni jest szczególnym zagrożeniem dla psów ras brachycefalicznych. Z racji syndromu BAS ich wymiana tlenu jest znacznie utrudniona, co w upalach się tylko nasila. Te psy wymagają szczególnej opieki i zwiększonej uwagi.

Ponadto w ciągu dnia aby ulżyć naszemu psu możemy go jak najczęściej polewac chłodna woda, nakładać mokry ręcznik na okolice karku i grzbietu. Spokojnie można włożyc psa pod prysznic i całego zmoczyc woda. Z pewnością będzie mu lżej.

Udanych wakacji!



niedziela, 4 sierpnia 2013

Pływanie sposobem rehabilitacji

Było już o możliwych skutkach ubocznych pływaniem, teraz pora na jego dobrodziejstwa.
Okres od wiosny do jesieni jest rewelacyjną okazją do pływania. Co prawda nie wszystkie psy to lubią, nie wszystkie pływają od pierwszego "wejrzenia", niemniej jednak wiele z nich się przyzwyczaja do tego, a nawet popada w swego rodzaju uwielbienie tej czynności. Z czasem można to zaobserwować głównie u retrieverów, które nierzadko wchodzą do wody i najchętniej nie wyszłyby z niej gdyby była taka możliwość. Ciężko jest przekonać do pływania psa na siłę, jest wiele metod uczenia tej czynności. Jednakże wydaje mi się, że najskuteczniejszą metodą jest cierpliwość, zachęcanie i nagradzanie za każdy krok nawet najmniejszy. Chocolata pokochała pływanie stosunkowo niedawno bo w okolicy swojego trzeciego roku życia. Wcześniej uznawała jedynie moczenie łapek, tymczasem dziś aportuje z wody wszystko i niechętnie przebywa na brzegu. Trudno ją utrzymać z dala od wody. Ostatecznie taki obrót sprawy mnie niezmiernie cieszy.

Oprócz tego, iż pływanie jest alternatywną aktywnością fizyczną w upalne dni, jest także doskonałą okazją do rehabilitowania chorych zwierząt. Jeżeli tylko mamy okazję spędzać czas nad wodą z psem powinniśmy korzystać z niej ile się tylko da. Przede wszystkim woda pozwala na ochłodzenie organizmu w upalne dni oraz na wykorzystanie energii drzemiącej w wulkanie jakim jest pies. Właściciele psów powinni pamiętać o tym, iż temperatura oscylująca w granicach 25 stopni i plus działa już na niekorzyść psa. W zasadzie przy takiej aurze powinno ograniczyć się aktywność do minimum by nie doszło do wstrząsu cieplnego. Lato niestety przynosi wiele ofiar udarów niezależnie od wieku, niemniej jednak głównie szczenięta i psy starsze są narażone jak i zwierzęta obciążone schorzeniami układu krążenia oraz przede wszystkim rasy brachycefaliczne. Przyjmuje się, iż w ciągu dnia przy takich temperaturach powinniśmy unikać spacerów, a przebywanie na zewnątrz ograniczyć jedynie do załatwienia potrzeb fizjologicznych. Zdaję sobie sprawę, iż ciężko wytrzymać w domu z chodzącym niewybieganym temperamentem zatem pływanie i spacery w lesie to doskonała alternatywa. Z której warto korzystać. I tak też pływanie pozwala przede wszystkim na czynny wypoczynek, chłodzi organizm, a co najważniejsze korzystnie wpływa na układ kostny.W zasadzie lista dobrodziejstw jest długa między innymi ćwiczenia w wodzie pozwalają ;poprawę siły mięśniowej, wytrzymałość mięśni, wytrzymałość układu krążenia, poprawiają zakres ruchów, z czasem minimalizują ból stawów. A wszystko to za sprawą siły wyporu wody, dostarczaniu reakcji proprioceptywnych. Poprzez turbulencje, temperaturę oddziałuje na czucie głębokie. A co najważniejsze, ćwiczenia w wodzie nie powodują obciążenia stawów tak jak ćwiczenia na lądzie. Ruch wody dodatkowo działa jak delikatny masaż. Wszystkie te elementy sprawiają, że ćwiczenia w wodzie przynoszą wiele dobrego dla pacjentów z chorobami układu mięśniowo-szkieletowego. Często problem tkwi w tym, iż nie każdego psa da się przekonać do pływania. W  Polsce jeszcze w niewielu ośrodkach leczniczych jest dostępny basen i bieżnia wodna, przez co ta forma rehabilitacji u nas wciąż raczkuje.  W związku z tym dla miłośników pływania od wiosny do jesieni można korzystać z uroków wody. W zasadzie niezależnie od temperatury. Jeżeli tylko pies to lubi to należy zapewnić mu jak najwięcej okazji do pływania bo to inwestycja w kolejne miesiące "zimowe".



poniedziałek, 20 maja 2013

Krajowa Wystawa Psów Rasowych Bytom

Ahh wystawy te wystawy. W Świecie kynologii zajmują dość istotne miejsce. Do niedawna uważano, że pies z rodowodem to rarytas, a wystawy są mega drogie i tylko dla hodowców. Powoli się to zmienia, a wśród wystawców co raz częściej pojawiają się po prostu właściciele pięknych psów. Wystawy Psów są konkursem piękności, a nie konkursem hodowlanym choć często właściciele jednego psa, którego chętnie pokazują są traktowani z góry i niestety bywają przyjmowani oschle. Jest to zjawisko trochę przykre, gdyż obecnie mam wrażenie że święto psów rasowych przeradza się w niezdrową rywalizację o tytuły dołączane do listy danego psa w hodowli.

Mój udział w wystawach zaczął się dość wcześnie, gdyż już jako dziecko miałam okazję towarzyszyć siostrze dzięki której mój światopogląd kynologiczny się lekko wywrócił i kształtował. Niegdyś byłam tylko towarzyszem, nierzadko tragarzem i stróżem, dziś mam okazję z własnym psem jeździć i stawać na ringach. Od pierwszych dni kiedy chocolata pojawiła się w naszym domu wiadome było, że spróbujemy swoich sił. Fakt faktem w konkury labradorów staje całkiem sporo i niełatwo dostąpić zaszczytu zajęcia lokaty.
Jednakże nie o to w tym wszystkim chodzi. Przynajmniej w moim odczuciu. Wystawy to coś więcej niż ring, sędzia i medale. Wystawy to przede wszystkim okazja do psiego Święta i uczczenia psich wdzięków. To także wspaniała szansa na to by zobaczyć na żywo rasy w kraju spotykane rzadko, co więcej mamy niespotykaną możliwość rozmowy z hodowcami ras, które nas inspirują. Często przyglądam się hodowlom i przedstawicielom moich ukochanych ras dzięki czemu mogę kształtować swój gust, ewentualnie nakreślić zarys jakiego psa chciałabym następnego i z jakiej hodowli. To bardzo istotne. Przeglądanie strony hodowli czy ogłoszeń w internecie to nie to samo co ujrzeć psa z danej hodowli na żywo, przyjrzeć się jego temperamentowi, ocenić jego zachowanie i relacje z hodowcą. Każdy z nas ma swoje priorytety jeżeli chodzi o wybór rasy, wybór danego psa, czy w końcu wybór hodowli. A gruncie rzeczy nie jest to wcale takie proste i jednoznaczne jak mogłoby się wydawać.
Może się mylę, jednakże obserwując to co się dzieje mam wrażenie, że jako społeczeństwo nie potrafimy się cieszyć i korzystać z czasu spędzonego na wystawie jeżeli nie wychodzimy z ringu bez medalu. Co gorsza często trudno się nam pogodzić z uzyskaniem oceny niższej niż doskonała czy też obwinia się psa o złe zachowanie czy brak wygranej. Pies jest tylko psem, nie jest posągiem i nie możemy go traktować jak marionetki. Każdy ma prawo do gorszego dnia, gorszego saomopoczucia i absolutnie nie wolno obwiniać psa za przegraną czy co gorsza karać go za to ....

Względem wystaw chcę jeszcze zwrócić na jedną istotną kwestię uwagę. W sezonie letnim wystawy odbywają się na świeżym powietrzu, często na stadionach gdzie jest otwarta wielka przestrzeń. W momencie kiedy mamy przejrzyste niebo, piękne słońce i skwar nie możemy zapominać o ryzyku udaru cieplnego. Przebywając na słońcu stale bez dostępu do cienia narażamy swoje zwierzęta na zagrożenie życia. Niestety bardzo często obserwuję właścicieli obserwujących ringi z psami u boku bez zastanowienia nad osłonieniem ich, zmoczeniem czy podstawieniu miski z wodą. Musimy pamiętać o tym, że psy są mniej wytrzymałe jeżeli chodzi o temperatury i dla nich 25stopni za oknem jest już uciążliwe, a co dopiero 40stopni na otwartym terenie.


Bądźmy ludźmi, kochajmy zwierzęta rozsądnie.