Jaki jest idealny pies? Pojęcie pies idealny czy pies wychowany jest dość relatywne. Biorąc pod uwagę ilu jest nas - opiekunów zwierząt i ile jest różnych przedstawicieli gatunku canis lupus familiaris trudno mówić o jednoznacznym określeniu tego pojęcia. Każdy z nas ma inne wymagania co do czworonoga, tak jak i każdego psa wychowuje się inaczej. Niemniej jednak ogólnie rzecz biorąc można uznać, iż pies wychowany to taki który tworzy z właścicielem więź, a przebywając w społeczeństwie nie jest dla niego i siebie samego zagrożeniem. To tak ogólnie z mojego punktu widzenia. Teraz oczywiście możemy każdy element rozwijać i doszukiwać się drugiego dna.
Kiedyś dawno temu podzielono rasy psów na grupy FCI według ich przeznaczenia i wspólnych cech, umiejętności. Dziś miłośnicy, specjaliści rasy z bagażem doświadczenia doskonale wiedzą, iż zupełnie inaczej wychowuje się doga niemieckiego, inaczej labrador retrievera, a jeszcze inaczej basset hounda! Choć wszyscy są przedstawicielami tego samego gatunku. Teraz to od nas zależy jakiego psa wybierzemy sobie jako towarzysza i czy jesteśmy w stanie podołać wyzwaniom przez niego stawianym. Nie ma co ukrywać, iż droga przez ułożenie psa i stworzenie z nim więzi jest długa i kręta. Nie można się łudzić, iż kupno szczenięcia to najpiękniejszy dzień w życiu, a przed nami same przyjemności związane z rozkosznym neotenicznym wyglądem, nieporadnym szczenięciem, które uczy się życia. Musimy pamiętać o tym, iż psie życie toczy się dużo szybciej niż człowieka. Różnica w rozwoju różni się o naście lat. Człowiek rozwija się fizycznie i psychicznie około 20 lat, podczas gdy pies zależnie od wielkości od jednego roku do dwóch i pół lat w przypadku molosów. Kupując szczenię często wydaje się nam, iż jest to najlepszy czas w naszym życiu, jednakże w praktyce często szybko przeradza się to w koszmar zwłaszcza w przypadku psów dużych ras. O ile z małymi pieskami jesteśmy w stanie stłamsić, zatuszować ich niedociągnięcia o tyle z molosem jest ciężko.
Nie dalej jak kilka dni temu miałam okazję rozmawiać z właścicielami rocznego labrador retrievera, którzy w drodze do Gabinetu Lekarskiego byli wciągnięciu przez psa.... Pies to ogromny samiec około 40 -kilogramowy zatem siły miał sporo... Widząc jak pies nimi tarmosił miałam ochotę zamknąć oczy i nie patrzeć na to... z racji tego iż Państwa często mijam w drodze do pracy i z pracy. Zaczęli mnie prosić o rady dotyczące wychowania psa. Niezmiernie miło było usłyszeć z ust obcych ludzi pochwały dotyczące własnego czworonoga i jego rzekomej idealnej postawy ( zważywszy na przeboje jakie mi zafunodwała jako młodziak), a tym samym prośbę o pomoc. Zawsze początkiem sukcesu jest przyznanie się do błędu czy też niewiedzy i prośba o pomoc. Kiedy wiemy z czym sobie nie radzimy to prościej te niedociągnięcia wyprostować i pozwolić sobie pomóc. Grunt to mieć plan i trzymać się sztywno rad osób bardziej doświadczonych. Zdaję sobie sprawę z tego jak ciężko przyznać się przed kimś obcym, że nasz ukochany czworonóg miał być idealnym towarzyszem rodziny, a tymczasem sprawia nam tyle problemów. Wielu ludzi się tego wstydzi, choć zupełnie niepotrzebnie. W prawdzie niewielu nazwijmy zwykłych posiadaczy czworonogów zdaje sobie sprawę z konsekwencji wychowania szczenięcia i zasad towarzyszących życiu z psem. Dlatego też nie powinien ogarniać ich wstyd, a raczej motywować do działania i szukania pomocy. Z tego miejsca pragnę chylić czoła tym, którzy potrafili dostrzec w czym problem i naprawić błędy.W ostatnich kilku latach trochę przewartościowała się pozycja psa w rodzinie. Moim zdaniem na lepsze, na szczęście i nareszcie zaczynamy doszukiwać się informacji dotyczących psiego behawioru. Zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że zwierzęta myślą, czują i rozumieją tak jak ludzie. Trzeba im tylko na to pozwolić. Swego czasu w wychowaniu psów pracujących kładziono spory nacisk na uczenie sztuczek. Było to jedno z ciekawszych zajęć umożliwiających zmęczenie psychiczne i fizyczne psa, a tym samym spożytkowanie jego energii. Jednakże w pewnej chwili zaczęto się zbyt mocno skupiać na ekstrawaganckich sztuczkach, a zbyt mało na istotnych umiejętnościach. Pies żyjący w społeczeństwie w centrum miasta powinien przede wszystkim potrafić chodzić na luźnej smyczy, słuchać poleceń właściciela, spokojnie reagować na samochody,rowery, autobusy, powinien być przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci i innych psów. Teoretycznie nie jest tego dużo, jednakże w praktyce nauczenie tego wszystkiego psa jest mocno absorbujące. Ilość znanych sztuczek nie gwarantuje nam tego, iż nasz pies będzie ideałem. Najpierw należy zacząć od podstaw, by móc skupiać się na umiejętnościach mało w życiu psim potrzebnych.
