niedziela, 22 czerwca 2014

Pies w społeczeństwie - Lodziarnia dla psów?

Świat idzie z postępem, prawda? Ewolucja i postęp dotknął także psy. Cóż nie od dziś wiemy, że przemysł zoologiczny bardzo się rozwinął , dla dobra czworonogów powstała cała linia produktów i usług. Sami właściciele zwierząt  w istocie narzucają tempo  i poddają pomysły inwestorom. Poprzeczka jest podniesiona niezwykle wysoko, a rozwój przemysłu przybiera na tempie. Nikogo już nie dziwią psie SPA, nikogo nie zdziwią kolorowe akcesoria, ubrania, szeroka gama zabawek różnego rodzaju. W zasadzie firmy powoli usiłują się prześcignąć w bardziej interesującycm pomyśle na biznes dla czworonogów.
I tak teraz nowością jest lodziarnia dla psów ... Może się mylę, ale to chyba pierwsza w Polsce. W warszawie powstało miejsce gdzie można zakupić lody przygotowane dla psów. Według zapewnień przepis opracowany jest na potrzeby czworonogów i gama smakowa dostosowana do ich potrzeb np lody o smaku łososia. A co na to ludzie? Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, jak się domyślam będzie spore zainteresowanie. Niestety z dnia na dzień co raz głębiej i dalej wkraczamy na drogę destrukcji psa. Konsekwentnie usiłujemy wykorzenić psa z psa. Zamiast wraz z rosnącymi możliwościami skupić się na rozwijaniu instynktów i sportów tkwimy w przemyśle rozrywkowym. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich ludzi. Wciąż można znaleźć pozytywnie zakręconych, którzy kultywują dawne zwyczaje rozwijają psie instynkty, spełniając się w pracy z psem i sporcie. Jednak wciąż jest to niszowa sprawa. Przeciętny właścciciel nie interesuje się z czego składa się pies i jakie są jego potrzeby. Zdecydowania większość psów skazana jest na spacer wokoł bloku 2-3 x dziennie, podanie miski z jedzeniem ( lub notorycznie pełna miska) no i masa zabawek, ubranek, kolorów. Modne są przebrania, modne są farby do sierści i pazurów. Wrrr aż mnie otrzepuje na myśl o tym. Jak można z psa-myśliwego zrobić kolorową kulkę? hym trudno się z tym pogodzić. Pozostaje nam wierzyć, że nasza opozycja i wałkowanie tematu przyniesie coś czego oczekujemy. Nie spodziwam się cudów, pragnę tylko by nie zabić psiej natury, by choć trochę psa  w psie zostało, byśmy pozwolili na beztroskie hasanie po łąkach i kąpiele w błocie. Ah pies , ukochany pies!

"(...) Rola psa,jego miejsce wśród ludzi to problem społeczny, to wielki problem odzwierciedlajacy poziom wiedzy,kultury i zarobkowania. Mam nadzieję, że canis lupus da sobie idę jak to miało miejsce w minionych epokach,cywilizacjach. A przez co jeszcze przejdzie w naszym postrewolucyjnym społeczeństwie strach się przyznać do przypuszczeń,wniosków. Zygmunt Jakubowski


piątek, 20 czerwca 2014

Jeden pies czy dwa psy?

Niezaprzeczalnie odpowiedź brzmi dwa. W większości domów jest jeden pies, ale zawzieci psiarze zawsze dążą do powiększenia stada. Rzecz jasna mają rację. Kiedy mamy jednego psa to w istocie rodzina posiada tylko "pół-psa". Pies żyjący wśród ludzi nigdy nie będzie w pełni psi bo zwyczajnie nas ludzi i psa dziela różnice gatunkowe. Choćbyśmy bardzo się starali nie będziemy w stanie zachowywać się jak drugi pies. Zupełnie inaczej wygląda sprawa kiedy pojawia się w domu drugi czworonog. Myślę, że większość z nas nie będzie w stanie wyobrazić sobie jak może się zmienić życie naszego towrzysza kiedy pojawia się pobratymiec. Sądzę, że nie do końca w społeczeństwie zdajemy sobie sprawę jak istotne dla psów są spotkania ze swoimi braćmi. Wtedy pies nabiera psich nawyków i staje się psem. A stado rządzi się zupełnie innymi prawami aniżeli nawyki rodziny.
To jak uksztaltujemy nasze stado zależy juz od nas samych. W zasadzie możliwości jest wiele i wbrew obiegowym mitom w zasadzie każde połączenie może wystąpić pod warunkiem iż człowiek wie na co się decyduje. Mądry właściciel to mądre i zrównoważone psy. A zdrowy psychicznie i zrównoważony pies prowadzony przez odpowiedzialnego i konsekwentnego przewodnika poradzi sobie w każdej sytuacji. Częstokroć ludzie boją się relacji mały-duży pies. Zresztą zupełnie niepotrzebnie. Panuje przekonanie iż duży pies w zabawie może zrobić krzywdę małemu. Otóż nic bardziej tylnego. Natura jest mądra i wie co robi. Przede wszystkim psy to inteligentne stworzenia,które dostosowują siłę do sytuacji, a po drugie zdecydowana większość małych psów ma na tyle silne charaktery iż nie pozwolą sobie krzywdy zrobić. Nie można ukrywać, że zawsze gdzie jest stado mogą wystąpić kłótnie. Warkniecia,szczekanie, pokazywanie zębów tak jak i całą gama sygnałów jest nieunikniona dla funkcjonowania zdrowego stada. Warunek jest jeden człowiek ma obserwować, ale się nie wtrącać. Jak ingerujemy w potyczki to prędzej lub później skończy się poważna wojna, gdyż nasza ingerencja nie pozwala na ustawienie hierarchii w stadzie co jest bardzo istotne dla stabilizacji w stadzie.
Zapewniam, iż każdy kto kocha zwierzęta i zdecyduje się na drugiego przyjaciela nie będzie żałował. Możliwość obserwowania psów w swoich relacjach, przygladania się prezentowanym sygnałom i działaniom w stadzie jest niesamowicie wciagajacym 24 godzinnym filmem dostępnym za darmo. Ponadto taka obserwacja pozwala na lepsze zrozumienie swoich psów. Psy w grupie prezentują zupełnie inne zachowania niż przy nas ludziach. Co więcej dwa psy dają ten komfort, iż one są dla siebie i poświęcenie im czasu na spacerze i chwili zabawy mobilizuje je do wspólnego działania, tym samym nieco oszczędzając nasz czas.
Nie wolno się bać psich relacji. Osobiście wielokrotnie spotykalam się ze zdziwieniem, iż zdecydowałam się na dużego i małego psa. Przewaga wagowa jest dość sporą. Niemniej charakter jamnika jest wielki i choć ciałem jest mała, to umysłem zdecydowanie przewyższa labradora. Nigdy nie miałam obaw w ich relacjach. Jamnik bezproblemowo uczestniczy w długodystansowych spacerach po lesie z dużymi psami, uczestniczy w spotkaniach z molosami. Nigdy nie miałam obaw przed takim spotkaniem. Zrównoważone psy zawsze potrafią wywazyc swoje siły.




wtorek, 17 czerwca 2014

Potraktuj psa jak psa...

.... czyli? No właśnie to problem naszej cywilizacji. Obecnie rzadko komunikujac się z psem widzimy w nim krewnego wilka dziś to mały człowiek. Jawi się nam ciekawy dysonans gdyż nie ulega wątpliwości, że psy stały się dla nas kimś więcej niż tylko "pracownikiem" , zaś z drugiej strony jest to wciąż osobnik spokrewniony z wilkiem. Odrębny gatunek od naszego i nigdy nie stanie się człowiekiem. Choć fakt jest taki, że w danej chwili ludzie bardzo usilnie chcą zrobić z psa małego człowieka. Rzecz jasna największy problem dotyczy małych ras gdyż one stały się poniekąd zabawkami często elementem wyposażenia domu.
W czasach w których żyjemy przyjdzie nam się zmierzyć z wielkim piętnem antropomorfizacji, która co raz mocniej dotyka psy domowe. Przez ostatnie lata tak mocno ukochalismy psy, iż niemalże zapomnieliśmy jakie są na prawdę i czego na prawdę potrzebują. Zamiast tego skupiamy się nazbyt mocno na uczlowieczaniu ich. Nikt nie kwestionuje faktu, iż pies jet najlepszym przyjacielem człowieka i mimo odrębnych gatunków potrafimy stworzyc niebywałą więź. Niemniej nie możemy zapominać, że to wciąż pies- myśliwy oczekujący pracy i działania. Tymczasem wielu z nas odrzuca psie zachowania traktując je jako nienaturalne bądź wstydliwe. Cóż zawstydza nas często rytuał powitalany czyli obwachiwanie okolicy zadu, obrzydza nas zjadanie i wachanie odchodow, nie do przyjęcia jest dla nas akt kopulacji i ustalanie hierarchii, oburza nas kiedy pies warczy,szczeka, oburzają nas relacje w stadzie drobne potyczki, zawstydza nas kiedy nasz pies obwachuje gości w okolicy krocza. Dlaczego? Otóż Moi Drodzy dla ludzi zachowania te są nie do przyjęcia, etykieta w ogóle ich nie przewiduje. Jednak my jesteśmy ludźmi i nasze życie rządzi się innymi prawami podczas gdy wszystkie te zachowania opisane są typowo psie. Nigdy nie zrobimy z psa małego człowieka i n próżno będą próby analizowania myśli według naszego toku myślenia. W istocie zachowania psów są jasne i wystarczy  chwilą chęci i obserwacji by je zrozumieć.

Tymczasem zastanówmy się czy canis lupus familiaris na prawdę potrzebuje farb do sierści? Lakierow do pazurow? Salonów spa?sukienek i kokardek? Lodów dla psów? Zastanówmy się tak na prawdę czego oczekuje pies do szczęścia oraz czy nasze działania zmierzają w ta stronę? Niestety wtym momencie zapewne wielu właścicieli się oburzy tłumacząc swoje działania miłością. Kochajmy swoje zwierzęta rozsądnie, one do szczęścia potrzebują naszej opieki i traktowania stosownego dla swojego gatunku. Pies jest psem i to się nie zmieni. Lody o smaku lososiowym na pewno nie pomogą w szczęściu bardziej niż prawdziwy kawałek mięsa.

czwartek, 12 czerwca 2014

pies i obcy czlowiek

Wraz z rozwojem cywilizacji i wprowadzeniem psa na salony nieco zmieniły się nasze wymagania względem psiego zachowania. Dziś wymagamy od czworonogów bezwzględnej łagodności oraz miłości do ludzi. Wymagamy by nawet w stosunku do obcych ludzi pies wykazywał ufność i gotowość do bliskich stosunków. Podczas kiedy żaden pies nie ma obowiązku kochać wszystkich ludzi, a tym bardziej okazywać pełne zaufanie obcemu człowiekowi. Wymagamy od zwierząt zupełnie nienaturalnego zachowania. Pies jest zwierzęciem stadnym i zawsze będzie chciał pilnować swojego stada- rodziny. Zwłaszcza w sytuacji kiedy w domu pojawia się obcy człowiek nasiakniety dziwnymi, nieznanymi zapachami. W takiej sytuacji zupełnie naturalnym zachowaniem jest chwilowa nieufność i ostrożność. Najlepiej jest dac psu chwilę by sprawdził zapachy, poobserwowal zachowanie człowieka, a na koniec sam podjął decyzję czy chce uczestniczyć w spotkaniu czy też nie. Wprawdzie każdy pies jest inny i nie każdy osobnik ma potrzebę integrowania się z nieznanym mu człowiekiem. I dopóki nie ma reakcji agresywnej nie ma sensu ingerować w takie zachowanie. Są psy które po pojawieniu się gości w mieszkaniu tuż po zapoznaniu się z zapachami odchodzą na bok i z dystansem obserwują sytuację. Jeżeli nasz pies tak reaguje na gości to nie ma sensu zmuszać go do zmiany swojego zachowania. Ufność wobec ludzi zależy od wielu czynników, między innymi or predyspozycji rasowej, socjlizacji,wychowania itd. Natomiast nie wiele jest takich wyjątków jak np retrievery które cieszą się do każdego człowieka który tylko na niego spojrzy. Podczas gdyż istocie całkiem spore grono czworonogów raczej z dystansem podchodzi do obcych, a my jako mądrzy właściciele znając swojego psa nie powinniśmy zmuszać go do kontaktów z ludźmi bądź strofowac za nieufność. Inaczej sprawa wygląda kiedy pies na widok gości zaczyna reagować negatywnie warczenien,szczekaniem, postawa "bojową" w takiej sytuacji należy skupić się na odwrazliwianiu i odczarowac " złego gościa". Najlepiej zacząć jednak pracę u podstaw tudzież kiedy w naszym domu pojawia się małe szczeniatko należy zainwestować dany nam czas na socjalizacje i przyzwyczajanie do innych ludzi. Złota zasada jest taka, że nic na siłę. Musimy obserwować naszego psa i nauczyć się co powoduje stres,  w jakim kierunku powinna iść nasza praca. Kiedy czujemy że coś nas przerasta dobrze udać się po pomoc do behawiorysty. Niezapominajmy,że pies jest psem i nie możemy go traktować jak małego człowieka bo on nigdy nim nie będzie. Szczęśliwy i grzeczny pies to taki któremu pozwalamy być psem.

wtorek, 10 czerwca 2014

Energia i emocje

Zastanawialiście się kiedyś kochani jak istotne są emocje w pracy z psem? Częstokroć na początkowej drodze pracy z psem właściciele narzekają, że ich pies jest mało pojętny lub wręcz głupi. A w istocie sprawa wygląda inaczej. Wydaje mi się, że wciąż mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego jak dużą rolę grają emocje i energia jaką reprezentujemy i tym samym przekazujemy do otoczenia. Każdy z nas ma jakąś energię, którą inni są w stanie wyczuć, a psy są w tej kwestii wyjątkowe. Niegdyś mówiono, że psy potrafią przewidywać nasze działania, po czasie okazało się że teoria ta była błędna. Psy są doskonałymi obserwatorami, a co więcej mają bezbłędny radar wyczuwający i chłonący emocje. Czworonogi nie dosyć, że wyczuwają nasz stan emocjonalny to na dodatek przejmują go na siebie. Cesar Millan wciąż powtarza jak istotna jest energia i nasze nastawienie. Choć wielu psiarzy tutaj w kraju ma dosyć negatywny stosunek do jego metod, to myślę że nikt  z nas nie może mu zarzucić błędnej teorii. Każdy z nas kiedyś zaczynał z pracę i uczył się tak samo jak uczył się jego pies, zapewne droga była kręta pełna wzlotów i upadków. W ten sposób każdy z nas doszedł do pewnych wniosków wypracowując swoje własne metody. Niemniej jednak trzeba jeszcze dodać, że każdy pies to inna metoda i inna energia. No właśnie. Ilu z nas zwraca uwagę na energię i stan emocjonalny swój własny, a potem psa? To działa w obie strony. Jeżeli przymierzamy się do pracy z psem powinniśmy być spokojni i opanowani, a pies powinien być wypoczęty i spokojny. Zachwianie w którąkolwiek stronę sprawi, że będziemy skazani na niepowodzenie. Zdenerwowany człowiek to zdenerwowany pies, a zdenerwowany pies to brak efektów w pracy i w konsekwencji zdenerwowany człowiek. Energia i emocje to klucz w pracy z psem. Gdyby każdy z nas , gdyby każdy właściciel zastanawiał się nad emocjami które kieruje w stronę swojego psa mielibyśmy w społeczeństwie znacznie mniej psów z problemami behawioralnymi. Oczywiście podłoże problemów jest różne i często bardziej skomplikowane, jednakże pierwszym krokiem przed rozpoczęciem pracy jest opanowanie swoich emocji. Kolejny plus posiadania psa to trening własnej woli i emocji. Jeżeli zależy nam na efektywnej pracy z czworonogiem najpierw musimy popracować nad sobą by nie wysyłać błędnych sygnałów.
Psy lubią przebywać z ludźmi spokojnymi, otwartymi na świat, odważnymi i zdecydowanymi. Choć nie można porównywać relacji człowiek pies ze stadem , to uważam że nie ulega wątpliwości iż pies potrzebuje w życiu zdecydowanego przewodnika który wskaże mu drogę do działania. Zwierzę czuje się bezpiecznie mając poczucie, że ktoś decyduje i wskazuje cel, wtedy nie musi się stawiać w roli wadery czy basiora  przewodniczącej stadu.
Energia i emocje to podstawa, każdy z nas może sprawdzić to sam na swoim psie ....

niedziela, 8 czerwca 2014

wakacje z głową!

Zawitalo słońce, zbliżają się wakacje czyli istny raj dla nas ludzi. Niestety lato dla zwierząt nie jest najlepszą pora roku. W zasadzie jest to czas dosyć trudny i niebezpieczny jeżeli zabraknie nam w tym czasie rozsądku. Planując wakacje z czworonogiem oraz przez cały okres letni musimy mieć na uwadze dobro naszego przyjaciela. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że ich tolerancja wysokich temperatur jest znacznie niższa. Człowiek wytrzymuje w 40stopniowym upale na słońcu,natomiast dla psa to zabójstwo. Dla psa temperatura wzrastająca powyżej 25 stopni zaczyna być zagrożeniem, przede wszystkim że względu na system oddawania ciepła oraz ich grube futro często w ciemnym kolorze. Psy dlugowlose, o grubym podszerstku na dodatek z ciemnym pigmentem nagrzewaja się bardzo szybko, natomiast ich oddawanie ciepła nie przebiega równie szybko. Dlatego też powinniśmy dołożyć wszelkich staran by nasze zwierzę nie przebywało na otwartym terenie bez możliwości schowania się w cieniu. Zwierzęta na ogół z przyjemnością kładą się na słońcu i wygrzewaja. Jednak jest to złudne i może prowadzić do tragedii. Starajmy się pilnować by pies sam nie przebywał na słońcu, starajmy się zepewnic mu ochronę przed promieniami. Pamiętajmy jednak że przebywanie w cieniu nie daje nam 100% gwarancji ochrony przed udarem cieplnym. Zwierzęta,chore ,starsze z problemami kardiolocznymi lub pulmonologicznymi sa wysoce narażone na wystąpienie udaru! Uważamy na nie!
W upalne dni starajmy się odłożyć wszelką aktywność fizyczna na wczesne poranki lub późne wieczory kiedy robi się przyjemniejsza temperatura. Najistotniejszą powinna być dla nas obserwacja naszego psa, gdyż każdy osobnik jest inny o ma inny próg tolerancji. Przede wszystkim ostrożność oraz rozsądek. Dobra forma aktywności fizycznej w okresie wakacji jest pływanie. Psy kochające wodę spokojnie można zmęczyć podczas kąpieli. Wtedy możemy połączyć przyjemne z pożytecznym- sami skorzystamy z daru słońca, zaś nasz pies będzie mógł się bezpiecznie zmęczyć. Rozpoczynając sezon dopilnujmy by pies się nie przeforsowal. Wiele retieverow może bez końca przebywać w wodzie, jednakże jest to złudne gdyż nieprzystosowany organizm może łatwo się zmęczyć i nogi mogą odmówić posłuszeństwa, a to już krok od tragedii.
W okresie upałów bardziej niż zwykle powinniśmy przykładać uwagę do świeżej wody, pies cały czas powinien mieć dostęp do miski że świeża chłodna woda. Na spacer także powinniśmy mieć pod ręką wodę by w każdej chwili psa napoic.
Najważniejsze sytuację które powinniśmy mieć na uwadze to:
- dostęp do świeżej wody
- unikanie otwartej przestrzeni bez możliwości schowania się w cieniu
- kategorycznie nie wolno zakładać kaganca nylonowego , jeżeli nasz pies musi przebywać w kagancu postarajmy się o zakup kaganca fizjologicznego
- aktywność fizyczna przekladamy na godziny wczesne poranne lub późne wieczorne
- nie ruszamy psa do spaceru jeżeli sam nie chce
- absolutnie nie zamykamy psa samego w samochodzie !!!!!
- obserwujemy zachowanie takie objawy jak:
* skrajną osowialosc
* brak kontaktu
* zataczanie się
* silne ziajanie,dyszenie
* nagle wymioty,biegunka
Powinny nas skłonić do natychmiastowego kontaktu z lekarzem weterynarii,który poinstruuje jak udzielić pierwszej pomocy. A następnie udać się z psem na wizytę. Nie wolno bagatelizować takich zachowań!
Okres letni jest szczególnym zagrożeniem dla psów ras brachycefalicznych. Z racji syndromu BAS ich wymiana tlenu jest znacznie utrudniona, co w upalach się tylko nasila. Te psy wymagają szczególnej opieki i zwiększonej uwagi.

Ponadto w ciągu dnia aby ulżyć naszemu psu możemy go jak najczęściej polewac chłodna woda, nakładać mokry ręcznik na okolice karku i grzbietu. Spokojnie można włożyc psa pod prysznic i całego zmoczyc woda. Z pewnością będzie mu lżej.

Udanych wakacji!



sobota, 7 czerwca 2014

pies bliższy niż najbliższy człek.

Nawet jeśli Twój świat się smuci,
A blask słońca gaśnie,
Wtem pamiętaj że obok jest Twój pies.
Wierny przyjaciel co przysłania bolesne rany.
Swym spojrzeniem rozchmurzy smutku cienie,
Nosem wilgotnym przysloni gorycz łez,
A rozmachanym ogonem radość przywróci.
To właśnie jest pies,
Bliższy niż najbliższy człek.
Pies kocha Cię ,
Nawet kiedy Twój uśmiech zatracił się.


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Pierwsza pomoc w weterynarii- Emergency Wet

Już dość długo usiłuje przekonać wszystkich miłośników zwierząt, wszystkich znajomych jak i czytelników Spojrzenia Psa o wadze znajomości zasad pierwszej pomocy.
W kwestii udzielania jej zwierzętom nasze społeczeństwo musi odrobić zaległe ręce. Wypadki się zdarzają,w życiu nie jesteśmy w stanie ich przewidzieć. Nieszczęśliwe sytuację mają miejsce w domu, na spacerach, czasem dotyczą obcych zwierząt. Niemniej warto abyśmy znali choć podstawy by nasza pomoc była skuteczna, a nasze działania pozwoliły na ustabilizowanie sytuacji przed wizyta u lekarza weterynarii. Istotne jest także jak będziemy wzywać pomocy, jakie informacje udzielimy lekarzowi z którym będziemy się kontaktować telefonicznie. Wszystko to nie jest takie trudne jak się wydaje. Aby wspomóc podnoszenie wiedzy w społeczeństwie na przeciw wychodzi zespół lekarzy promujący pierwsza pomoc. Zespół który bierze udział w różnego rodzaju eventach podczas których odbywają się pokazy reankmacji, a zainteresowani mogą sami przecwiczyc kolejne działania.
Szczegóły można znaleźć pod tym adresem:
Emergency Wet

Zapraszam do polubienia i śledzenia aktualności na stronie. Każdy z nas powinien potrafic działać w kryzysowej sytuacji zarówno w stosunku do naszych czworonogów jak i obcych zwierząt.