Wszystko jest dla ludzi byle korzystać z rozsądkiem. Jeżeli chodzi o samego Cesara Millana to ja od dawna mam problem z jego metodami, podobnie jest z książką. W przeciwieństwie do innych pozycji, które czytałam nie mogę powiedzieć że zgadzam się z każdym słowem w tej książce, ale z wieloma jednak tak. Przede wszystkim do metod Cesara podchodzę z dystansem, podczas gdy teoria zbiera się w całość i jestem w stanie się z nią zgodzić. Bardzo podobba mi się fakt, iż autor przez całą książkę w zasadzie podkreśla, że najważniejszy jest pies- potomek wilka, nie wygląd, rasa. Tylko pies. Ponadto kładzie ogromny nacisk na pracę z psem, ćwiczenia umysłowe i fizyczne. Podkreśla wielokrotnie, iż ludzie nazbyt często usiłują z psa zrobić małego człowieka, co jest początkiem lawiny kłopotów. Autor wielokrotnie opisuje problemy Amerykańskich psów, z całym sercem mogę powiedzieć że problemy Polskich psów zaczynają być takie same. Przez ostatnie kilkanaście lat przyszła moda na posiadanie psów i celebrowanie ich. Wszystko to pwowadzi do tego, iż opiekunowie traktują swoją pociechę jak małego futrzanego człowieczka zapominając o prawdziwych potrzebach psa. Dajemy zbyt dużo uczuć i miłości, a zbyt mało ćwiczeń i dbania o potrzeby społeczne psa. Dziś wielu z nas wychodzi z zalożenia, że dla psa najważniejsze jest to by miał piękne ubranie, pełną miską, doskonałe jedzenie i wygodną kanapę. Niestety wszystko to jest fałszem. Dla psa liczy się życie psie, nie ludzkie. Najlepsze smycze, ubrankai karmy nie zastąpią eksploracji terenu,spotkań z pobratymcami i życia po psiemu. Oj tak psie życie, co w zasadzie znaczy? Domyślam się, że odpowiedzi byłoby tyle ile jest właścicieli psów. Niestety wszystkie problemy z brakiem równowagi psa zaczynają się od nas - opiekunów. Zapytajcie swoich rodziców i dziadków czy kiedyś ich psy miały problemy z zachowaniem? czy któreś były nieposłuszne? demolowały mieszkania? oszczekiwały sąsiadów? itd problemy można mnożyć bo ile jest psów i ich ludzi tyle jest problemów, niesposób je wszystkie wymienić i opisać. Kiedy próbujemy wypaczyć psa z psa to niestety zaczynają się schody. W istocie.
Część książki poświęcona potrzebom psów i znaczeniu energii czyli w rzeczywistości naszej postawy, naszego zachowania, emocji, uczuć bardzo mi się podobała. W zasadzie jest to coś co już dawno zauważyłam, jednak wiele ludzi ma problem z opanowaniem emocji. Psy są doskonałymi nauczycielami, one najlepiej uczą nas kontroli swoich emocji, gdyż niezrównoważony właściciel to niezrównoważony pies i problemy behawioralne.
Co więcej Cesar podkreśla, że w trakcie swojej praktyki 20sto letniej miał tylko dwa przypadki psów, którym się nie udało pomóc gdyż błędy popełnione przez człowieka były zbyt wielkie. Nie powiem, żebym była fanką Cesara Millana, jednakże w swojej teorii ma sporo racji.
Zatem ćwiczenia,dyscyplina i miłość to recepta na sukces.









